oczy Kota z Cheshire


Jak zwykle długa przerwa, ale już jestem, żyję i mam się dobrze.
W poprzedni weekend odwiedziłam skansen we Wdzydzach Kiszewskich gdzie co rok odbywa się jarmark. Stoisk z rękodziełem było mnóstwo, wszystko piękne jednak niezbyt trafiające w mój wypaczony gust :)
Ale jedno przyciągnęło mnie szczególnie z biżuterią ze szkła weneckiego, łaziłam koło niego dwa razy, ale nie mogłam się zdecydować. Stwierdziłyśmy z moją ciocią, że nie ma takiej opcji żebyśmy wyjechały z pustymi rękoma, wtedy przypomniało mi się to stoisko i udałyśmy się do pana od szklanych kolczyków. Udało nam się kupić dwie pary w cenie jednej :)
W ogóle nie mogłam się zdecydować jakie wybrać, bo było ich mnóstwo, ale jak ujrzałam tą parę, która od razu skojarzyła mi się z oczami kota z Cheshire, wiedziałam że to są właśnie te z którymi mogę opuścić jarmark :)
Poza tym jeżeli będziecie kiedyś na pomorzu, bardzo polecam skansen we Wdzydzach, jest co oglądać i bardzo przyjemnie jest się przenieść w inne czasy :) Dla fanów staroci miejsce jak znalazł!



Kot Andrzej pozdrawia was z kartonika,
w którym śpi mając do wyboru
dwie miękkie kocie leżanki i miękką kanapę :)