Golden Rose Rich Color 113 & Paese Satin Matte Coat

Na wstępie chciałabym podziękować doyathingg za "blog of the month", to bardzo miłe wyróżnienie, bardzo miło czyta się komentarze pod nim, aż wyrasta mi druga para skrzydeł :)

Dzisiaj będzie paznokciowo :) Ogólnie nie powinnam ich malować bo są strasznie krótkie (przez skrobanie gruntu z podłogi i asfaltu z samochodu strasznie się połamały). Wczoraj polerowałam woskiem samochód, efekt świetny ale myślałam że umrę w nocy z bólu ręki, ale było warto. Teraz już nie boli. Wracając....
Chcę wam pokazać moich ulubieńców.
W lodówce (bo tam trzymam lakiery) stoi pełno kolorowych buteleczek, jednak mnie dzisiaj wzięło na szarość, w dodatku w macie. Szarość to moja druga czerń, jak wiadomo z nazwy bloga czerń kocham bezgranicznie, ale mając czarno-białego kota przerzuciłam się ostatnio na szarości (nie widać tak kłaczków :))
Lakier Golden Rose z serii Rich Color numer 113, to fajny szary, dosyć długo trzymający się lakier. Oczywiście nie można zapominać o grubym pędzelku, który ułatwia rozprowadzanie lakieru na płytce paznokcia. Ja swój kupiłam za 5zł, tak więc polecam. Chociaż dla mnie mógłby mieć trochę chłodniejszy kolor.
Na koniec nałożyłam warstwę lakieru matującego firmy Paese. Całkiem fajny wynalazek do zmatowienia każdego kolorowego lakieru (bardzo polecam na biały).



PS. Po ścianach jak widać... reemont! :)