lumpeksowe szaleństwo za... 12,20zł

Nigdy nie chodzę do lumpeksów z ciśnieniem że muszę coś kupić, wtedy wynajduję bardzo fajne rzeczy. Zawsze jak jestem w sieciówkach i oglądam ubrania, coś wpadnie mi w oko myślę "kurcze, po co mam tyle płacić, znajdę coś takiego na pewno w lumpie" i tak było właśnie z tymi spodniami. Kręciłam się koło nich chyba z dwa lata! Zawsze było mi żal kasy, bo przecież w szafie pełno czarnych spodni, po co mi kolejne (chodzi o czarne rurki z taką śliską powłoczką, nie wiem jak inaczej to nazwać:)), tydzień temu znowu macałam je chyba w Cubusie na przecenie, ale znowu było mi żal kasy (wiem niezły żyd ze mnie) i co się stało? dzisiaj kupiłam  je w lumpeksie.... za.... 9zł! :D
Do tego nabyłam koszulę w paski i pasek. Pomadka na ustach to oczywiście moja ulubiona Golden Rose Velvet Matte nr 10. Relacja zdjęciowa poniżej:


koszula 2zł + spodnie 9zł + pasek 1,20zł = 12,20zł


No i taki "bonus" zdjęciowy z dzisiaj:

paznokietki pomalowane trzema lakierami Wibo, niestety nie ma na nich numerków.

ostano często boli mnie gardło, pewnie od klimy, od zimnych napojów, od przeciągów... to daje mi ulgę  :)
Ps. jak zwykle "dałam dupy" z obiadem, nie rozmroziłam mięska, i latałam cały dzień po mieście. Mój luby przyjdzie do domu i zastanie "chujową panią domu" przed kompem .... eh.... :) że on jeszcze mnie kocha :D

pozdrawiam eM.